ORZECHOWE FIT MUFFINKI

Październik postanowiłam przywitać na słodko, dlatego akurat dzisiaj mam dla Was przepis na orzechowe fit muffinki. Orzechów jest pod dostatkiem, a smak tych babeczek idealnie wpasowuje się w jesienny nastrój. Zapach orzechów i cynamonu roznosi się po całym domu 🙂 Więc kiedy dopadnie Was jesienna chandra, a za oknem będzie szaro i ponuro, orzechowe fit muffinki na pewno poprawią Wam nastrój. Są pyszne i przede wszystkim zdrowe 🙂

ORZECHOWE FIT MUFFINKI:

  1. 2 szklanki mąki żytniej
  2. 1 szklanka orzechów włoskich lub innych
  3. 3 jajka
  4. ½ szklanki erytrytolu lub innego słodzika
  5. 1 szklanka mleka
  6. 0,5 łyżeczki cynamonu
  7. 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  8. 1 łyżeczka cynamonu
  9. 3 łyżki oleju roślinnego

Wszystkie suche składniki dajemy do miski, orzechy kroimy na małe kawałki, zostawiając kilka całych do ozdobienia muffinek. Dodajemy szklankę, mleka oraz 3 łyżki oleju i wszystko dokładnie mieszamy. Masa będzie dość gęsta ale nie przejmujcie się tym. W wysokim naczyniu ubijamy z odrobiną soli białka z 3 jajek, po czym dodajemy do nich żółtka i jeszcze chwilę miksujemy na najmniejszych obrotach. Ubitą pianę dodajemy do masy i dokładnie mieszamy. Na blaszce układamy foremki do pieczenia muffinek i wykładamy je orzechową masą, na wierzch, której układamy pozostałe orzechy.

Orzechowe muffinki

Orzechowe fit muffinki pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180°C, grzanie góra- dół, przez około 30 min.

Tak przygotowane orzechowe fit muffinki sprawdzą się na deser ale też śmiało można je zapakować dzieciom do szkoły, czy wziąć ze sobą do pracy 🙂

orzechowe fit muffinki

SMACZNEGO 🙂

Summary
recipe image
Published On
Average Rating
51star1star1star1star1star Based on 1 Review(s)

22 Komentarze

  1. Wprawdzie z muffinami zawsze się gniewam…(no prawie, mam kilka wersji, z którymi się lubimy 😉 )…chodzi o to, że moją pierwszą ciastkowa nauczycielką byla babcia i wszystko trzeba bardzo porządnie i długo i wytrwale i jeszcze chwilkę 🙂 miksować. Muffiny, zaś z założenia robota nie potrzebują i dlatego moje ciasto zawsze było o jedno zamieszanie za daleko wymieszane 🙂 U ciebie na szczęście mikser jest w użyciu i jeszcze są orzechy włoskie, których wprawdzie wielką fanką nie jestem, ale mam ogrom 🙂 więc z pewnością z przepisu skorzystam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*